Schyłek życia, cz. 2





Jako że Godula pozostał przez całe życie nieżonaty i nie posiadał w ogóle żadnej bliższej rodziny, już za jego życia wielu ludzi interesowało się kwestią dziedziczenia jego majątku. Krążyły słuchy o tym, że sfery duchowne próbowały nakłonić Godulę do zapisania majątku na rzecz Kościoła. Powstały przy tym historie, które należy już raczej zaliczyć do bajek, mówiące o zainteresowaniu sprawą samej Stolicy Apostolskiej. Według tych opowieści Godula miał co roku w dzień swych urodzin przyjmować delegację, przynoszącą mu życzenia od Ojca Świętego, i mimo że nie pozwalał wysłannikom papieskim usiąść i nawet im nie dziękował, to oni, nie zrażeni, przybywali niezmiennie co rok. Pomimo iż historie takie nie są zbyt wiarygodne, niewątpliwe jest jednak to, że Kościół czynił pewne starania odnośnie uzyskania dla siebie spadku po Goduli. Tak samo potomkowie hrabiego Ballestrema uważali się za uprawnionych do otrzymania części bogactw Goduli, zważywszy pomoc, jaką dostał on w młodości od hrabiego. Jednakże naciski wywierane na niego z różnych stron, nie odniosły skutku.

REKLAMA
Potrzebujesz zastrzyku gotówki?
Internetowa pożyczka od ręki dostępna jest 7 dni w tygodniu!


2009-2015. Karol Godula - biografia.
Polecamy też inną ciekawą publikację, której tematem jest analiza techniczna.